Strona główna » dla niej/for her » Kwieciste rurki

Kwieciste rurki

Były maziaje teraz czas na kwiaty. Materiał kupiłam już w kwietniu i jak to z szyciem dla siebie bywa, czekał i czekał, aż się doczekał. Muszę przyznać, że było to nie lada wyzwanie. Moje pierwsze spodnie z prawdziwego zdarzenia i nieskromnie przyznam  wyszło całkiem nieźle.

Wykrój z Burdy nr3/2014, szkoła szycie. Materiał w kwiaty, wydaje mi się, że to mieszanka (jeans?) ze stretchem, niestety w sklepie, w którym kupiłam nie było podanego składu.

SONY DSC SONY DSC

Szyło się całkiem nieźle, wnikliwie studiowałam opis, nie wszystko było dla mnie jasne:) Świadomie zrezygnowałam z małej kieszonki przy kieszeni z przodu. Rozporek, to była dla mnie wyższa sztuka jazdy, chyba bez takiego dokładnego opisu nie podjęłabym rękawicy. No ale oczywiście na czymś musiałam polec, pokonał mnie zwykły pasek! Rozwiązanie problemu uważam za bardzo udane, więc muszę się nim podzielić:)

Najpierw  okazało się, że wycięłam za wąski pasek, a niestety więcej materiału nie miałam, bo kupiłam go z zamysłem że kiedyś uszyję spodnie, bez konkretnego wykroju. Więc zaczęłam sztukować  pasek, (?!), potem flizelina przestała współpracować, nie chciała się przykleić do materiału. Długo nie myśląc wzięłam inną, niestety za grubą i pasek stał się bardzo sztywny. Jak go przyszyłam… MASAKRA! Odstawał, był krzywy, zaczęłam myśleć co tu zrobić… Był środek nocy i jedyne co mi do głowy przyszło to użycie innego materiału. Niczego pod ręką nie miałam a przeszukiwanie sklepów nie wchodziło w grę. Siedziałam i kombinowałam, dziwne o 4 w nocy kombinowanie idzie jakoś wolniej:) Nagle znalazłam genialne rozwiązanie.  W szafie miałam bardzo białe spodnie, bardzo dobrej jakości niestety zniszczone (podarte) w pralni chemicznej,  na szczęście coś mnie tknęło i nie wyrzuciłam ich od razu. Nie wiele myśląc odprułam pasek i przyszyłam do nowych spodni. ET VOILA! O dziwo pasek pasował idealnie, ma boczne i tylny szef, które idealnie pokrywały się ze szwami spodni a do tego nie musiała już robić dziurki na guzik. Teraz już wiem jak czuł się Pomysłowy Dobromir kiedy wpadał na swój genialny pomysł:)

f_w_33483_79064

Źródło:Internet

I takim oto sposobem o 5 rano poszłam spać szczęśliwa bo ma, wydaje mi się, dość oryginalne i  własnoręcznie uszyte rurki!

kolaz1

W skali 1 do 10 za ogólny efekt daję 7

Trudność szycia 8

Pierwsze spodnie z kieszeniami z przodu i tyłu, z rozporkiem… mówcie co chcecie jestem z siebie dumna!

Czy uszyłabym je jeszcze raz? Wygląda na to, że nie będę miała wyjścia bo już są pierwsze chętne:)

Advertisements

10 thoughts on “Kwieciste rurki

  1. Jeszcze pamiętam swoje pierwsze spodnie, trzykrotnie prute i szyte. Pewne umięjentości i przydatne triki zostały i już jestem po drugiej parze spodni, z którą zdecydowanie poszło mi sprawniej. U Ciebie też tak będzie. Wybrałaś świetny wzór na jesienne spodnie 😉 pozdrawiam

    Lubię to

  2. Gratuluję pierwszych spodni! Ja już swoje pierwsze mam za sobą i wiem, jak to jest, kiedy kompletnie nie ma się pojęcia co z czym i jak 😉 Zwłaszcza zamek w przednim rozporku wydaje się być czarną magią.
    Co do paska i flizeliny: na przyszłość, kiedy nawet wydaje Ci się, że pasek robi się zbyt sztywny, nie przejmuj się, bo po dwóch dniach noszenia i praniu zmięknie na pewno. W końcu do pasków używa się takiej taśmy z szeregiem podłużnych dziurek wzdłuż (wiesz, co czym mówię?) i ona jest naprawdę sztywna i gruba, aż by się chciało powiedzieć, że na pewno za sztywna, a jednak sprawuje się świetnie i pomaga zachować fason.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s