Wakacyjne inspiracje cz.2

Tym razem trochę zdjęć zrobionych w różnych miejscach Portugalii.  Pod względem ubrań i stylizacji Portugalia jest raczej jednolita. Jedyna różnica to buty, im bardziej na północ tym więcej tego rodzaju obuwia:)

SONY DSC

Są również takie miejsca, gdzie ulice ozdobione są ręcznie zrobionymi serwetkami, świetny pomysł, piękny efekty.

kolaz2W Coimbrze, w jednej z bocznych uliczek znalazłam uroczą pracownię krawiecką, nie mogłam nie zrobić zdjęć a panie chętnie się zgodziły. Nie chcę wiedzieć co sobie o mnie pomyślały:)

SONY DSCSONY DSCSONY DSC

Było sielsko-anielsko, przetestowałam własne „wyroby”,  a teraz powrót do rzeczywistości i mnóstwo pomysłów szyciowych w głowie. Nie ma na co czekać tylko zabieram się do pracy.

SONY DSC

 

 

 

Wakacyjne inspiracje cz.1

Wyjazdy wakacyjne to świetne źródło inspiracji. Jak się okazuje prawie na każdym kroku można znaleźć coś szyciowego:) Już pierwszego dnia na tzw Targu Złodziei (Feira de Ladra) napotkałam takie cuda:

SONY DSC

 

 

 

SONY DSC

Kolejny dzień to na szczęście niedziela bo pewnie z napotkanego sklepu z tkaninami nie wyszłabym z pustymi rękami. Co ciekawe oprócz standardowych bel materiałów były również kosze z końcówkami na kg…

SONY DSC SONY DSC SONY DSC

Co do panującej mody wśród pań to jest zwiewnie i przewiewnie, ale czego się spodziewać przy 35stopniach C. Widać duże wpływy afrykańskie we wzorach i dodatkach. Jest dużo kombinezonów z krótkimi spodenkami, kolorowych, wzorzystych spodni, spódnic, sukienek, ale, co dla mnie dziwne przy takim upale, również sporo dziewczyn nosi baaardzo dopasowane spodnie i bluzki. Szczerze je podziwiam!

Zobaczę czy inne części Portugalii zaskoczą mnie czymś więcej, szczerze na to liczę. Biegniemy dalej:)

SONY DSC

Były sobie spodnie…

Były sobie spodnie, które nie do końca mi pasowały, więc skróciłam je i mam krótkie spodenki. Nic takiego, wiem, jednak materiał jest bardzo fajny i szkoda mi było wyrzucić to co  zostało.

20140731_151314_resized

No bo cóż można zrobić z dwóch uciętych nogawek, zszytych z jednej strony? Oczywiście spodenki dla małego chłopca. Niewiele więc myśląc skopiowałam wykrój ze spodenek, które już mamy.

20140826_110038 20140826_105442 20140826_110335

Nie robiłam żadnej formy, specjalnego mierzenia, poszłam na żywioł:) Po zszyciu 3 (dosłownie 3) szwów wyszło mi coś takiego:

20140828_075633_4_bestshot

Jakość zdjęcia kiepska, przepraszam, ale pasują idealnie! Recyclingowym ubraniom mówię zdecydowanie TAK!

 

 

Kwieciste rurki

Były maziaje teraz czas na kwiaty. Materiał kupiłam już w kwietniu i jak to z szyciem dla siebie bywa, czekał i czekał, aż się doczekał. Muszę przyznać, że było to nie lada wyzwanie. Moje pierwsze spodnie z prawdziwego zdarzenia i nieskromnie przyznam  wyszło całkiem nieźle.

Wykrój z Burdy nr3/2014, szkoła szycie. Materiał w kwiaty, wydaje mi się, że to mieszanka (jeans?) ze stretchem, niestety w sklepie, w którym kupiłam nie było podanego składu.

SONY DSC SONY DSC

Szyło się całkiem nieźle, wnikliwie studiowałam opis, nie wszystko było dla mnie jasne:) Świadomie zrezygnowałam z małej kieszonki przy kieszeni z przodu. Rozporek, to była dla mnie wyższa sztuka jazdy, chyba bez takiego dokładnego opisu nie podjęłabym rękawicy. No ale oczywiście na czymś musiałam polec, pokonał mnie zwykły pasek! Rozwiązanie problemu uważam za bardzo udane, więc muszę się nim podzielić:)

Najpierw  okazało się, że wycięłam za wąski pasek, a niestety więcej materiału nie miałam, bo kupiłam go z zamysłem że kiedyś uszyję spodnie, bez konkretnego wykroju. Więc zaczęłam sztukować  pasek, (?!), potem flizelina przestała współpracować, nie chciała się przykleić do materiału. Długo nie myśląc wzięłam inną, niestety za grubą i pasek stał się bardzo sztywny. Jak go przyszyłam… MASAKRA! Odstawał, był krzywy, zaczęłam myśleć co tu zrobić… Był środek nocy i jedyne co mi do głowy przyszło to użycie innego materiału. Niczego pod ręką nie miałam a przeszukiwanie sklepów nie wchodziło w grę. Siedziałam i kombinowałam, dziwne o 4 w nocy kombinowanie idzie jakoś wolniej:) Nagle znalazłam genialne rozwiązanie.  W szafie miałam bardzo białe spodnie, bardzo dobrej jakości niestety zniszczone (podarte) w pralni chemicznej,  na szczęście coś mnie tknęło i nie wyrzuciłam ich od razu. Nie wiele myśląc odprułam pasek i przyszyłam do nowych spodni. ET VOILA! O dziwo pasek pasował idealnie, ma boczne i tylny szef, które idealnie pokrywały się ze szwami spodni a do tego nie musiała już robić dziurki na guzik. Teraz już wiem jak czuł się Pomysłowy Dobromir kiedy wpadał na swój genialny pomysł:)

f_w_33483_79064

Źródło:Internet

I takim oto sposobem o 5 rano poszłam spać szczęśliwa bo ma, wydaje mi się, dość oryginalne i  własnoręcznie uszyte rurki!

kolaz1

W skali 1 do 10 za ogólny efekt daję 7

Trudność szycia 8

Pierwsze spodnie z kieszeniami z przodu i tyłu, z rozporkiem… mówcie co chcecie jestem z siebie dumna!

Czy uszyłabym je jeszcze raz? Wygląda na to, że nie będę miała wyjścia bo już są pierwsze chętne:)

Porcięta w maziaje

To chyba ostatnia chwila na szycie tego typu spodni, choć kto wie jaka będzie jesień:) Tym razem była to dla mnie o tyle nowość, że pierwszy raz szyłam z gazety „Anna. Moda na szycie” nr 1/2014, więc muszę poświęcić jej kilka zdań.

Sama gazeta jest trochę uboższa w formie w porównaniu do Burdy. Bez nadmiaru reklam, dodatkowych artykułów. Co fajne każdy wykrój jest naszkicowany w rożnych lekko zmienionych wariantach. Główny wykrój moich spodni jest również w wersji z wiązaniem w pasie, z gumką w kostkach , jako szorty i tak z jednego wykroju po małych modyfikacjach mamy 4. Rekordzistką jest bluzka, której pokazano 6 wariantów! Dla początkująch jest to fajne rozwiązanie, bo można w ten sposób sporo się nauczyć, ale niestety  nie ma skali trudności wykrojów, są tylko zaznaczone  łatwe. Mimo to jest tu jeszcze kilka pozycji wartych zastanowienia, więc jeszcze pewnie wrócę do tego nr.

SONY DSC

Ok, to przejdę do sedna. Wykrój, no cóż, niestety nogawki są podzielone na pół, czyli trzeba się pobawić w małe origami co trochę jednak utrudnia pracę. W przeciwieństwie do Burdy części wykroju zawierają naddatek na szwy (przeczytałam to dopiero po skrojeniu przedniej nogawki…) , ale nigdzie nie jest napisane ile tego naddatku jest! W rezultacie rozmiar 38 musiała dużo zwęzić, żeby do siebie dopasować, chyba razem z 5 cm.

Opis szycia całkiem czytelny, choć trochę mi zajęło przestawienie się z języka Burdy na Anny, zaznaczony jako łatwy oczywiście, nie to żebym była mało ambitna…  Zwrócił moją uwagę fakt, że nigdzie nie znalazłam informacji o obszywaniu naddatków na szew. Jeśli ktoś zaczyna szyć, bez doświadczenia i będzie robił  dokładnie to co jest napisane może się zdziwić po pierwszym praniu…

Podobał mi się wykrój kieszeni, całkiem sprytny, jednoczęściowy, wcześniej się z takim nie spotkałam,  patent warty wykorzystania w przyszłości. Tak to wygląda.

SONY DSC

A tak spodnie prezentują się w całej okazałości:)

kolaz

W skali od 1 do 10 za ogólny efekt: 7

Za trudność szycia:4

 

Czy uszyłabym jeszcze raz: TAK,  mam nadzieję, że następnym razem zajmie mi to mniej czasu, takie spodnie powinny się uszyć w 2 godziny (bez przygotowania wykroju) a mi zajęło to 4!, trzeba się dalej kształcić:)

 

Bluzka na koniec lata

Lato się kończy, ale urlop jeszcze przede mną. Za tydzień wyruszamy więc czas był najwyższy uszyć bluzkę, którą skroiłam już chyba z miesiąc temu, no jakoś się nie złożyło:)

SONY DSC

Wykrój z burdy i do tego ze Szkoły szycia, wiec wydawało się, ze wszystko pójdzie gładko. Faktycznie na początku szło super, obszywanie zygzakiem, aż się zdziwiłam, bo spokojnie można było standardowo dwa razy podłożyć i ściegiem prostym machnąć. No ale jak napisali tak zrobiłam, głównie z ciekawości i braku czasu. Szło aż za dobrze, więc coś musiało pójść nie tak. Schody zaczęły się gdy zaczęłam szyć zapięcie na szyi.

Mankieciki (tak nazwali w opisie miejsce gdzie przyszywa się zatrzaski), jakie mankieciki? czy nie można było tego nazwać jakoś normalnie np. miejsce zapięcia… Mankieciki to są przy rękawach.  W każdym razie tam mi coś zaczęło się marszczyć, chyba jednak te prostokąty wycięłam za małe. Do tego po przymiarce  ( a bluzka już prawie skończona, mankieciki przyszyte) okazało się, że wisi pod lewą pachą, trochę się namęczyłam, żeby to zlikwidować, bez prucia się nie obeszło. Dobrze, że nie  podkusiło mnie obszywanie overlockiem. I bluzka gotowa!  Sami oceńcie, czy podobna do oryginału:)

SONY DSC               SONY DSC

Wskazówki na przyszłość:
–  paski z przodu, dla mnie były za szeroki, natura nie obdarzyła mnie tak hojnie:(
– jak piszą żeby użyć flizeliny to trzeba to robić
– wykończenie nadal nie jest moją najmocniejszą stroną, a może to dlatego, że mój szyciowy czas to między 22 a 2 w nocy, wiec wykończenie wypada gdy jestem już mocno zmęczona
– nie używać granatowego mydełka krawieckiego do białego materiału, bo prześwituje nawet po praniu! Pierwszy raz go użyłam fajnie się zaznacza, ale te ślady… Nie ma to jak stara dobra kreda…

SONY DSC         SONY DSC

W skali od 1 do 10 daję 8,5 .

Czy uszyłabym Ją jeszcze raz: TAK