Lady in pink

Przed Świętami był baaaardzo pracowity czas. Uszyłam 3 sukienki, niestety nie dla mnie i tylko 2 zrobiłam zdjęcia, tak to jest jak się kończy szycie o 4 rano a o 8 oddaje się właścicielce:) Czas zatem teraz trochę popisać.

Zostałam poproszona o uszycie sportowej, dresowej sukienki, trochę przedłużenie klasycznej bluzy z kapturem (była kiedyś dostępna w H&M). Problem polegał na tym, że nie mogłam nigdzie znaleźć gotowego wykroju, miałam wymiary zainteresowanej oczywiście i wymiary bluzy na podstawie, której miałam uszyć sukienkę. Zaczęło się więc kombinowanie.

Na papavero.pl znalazłam wykrój bluzy z kapturem.

Sukienka jednak nie miała mieć zamka, poza tym wystarczyło tylko wydłużyć bluzę i gotowe. Taaa,  to tylko teoria, ale o tym później.

To było moje pierwsze doświadczenie z papavero, muszę przyznać, że całkiem udane. Trzeba koniecznie sprawdzić tabelę rozmiarów, to pierwszy problem, bo okazało się, że wymiary nie do końca odpowiadały mojej „klientce”. Wybrałam najbardziej zbliżony i wydrukowałam. Wydruk wychodzi na kilkunastu- kilkudziesięciu stronach (w zależności od wykroju), plus jest taki, że wystarczy tylko skleić ze sobą strony, są dobrze opisane, więc nie ma z tym problemu a później wyciąć. Bardzo ważne jest, żeby sprawdzić wymiary i dobrze połączyć części wykroju. Dlaczego? Rozmiarówka na papavero jest podana dla pań o wzroście 168cm, a ja szyłam dla pani o wzroście 180cm. Tak wiem, można zmieniać wykroje max o 4 rozmiary (o 2 mniej i 2 więcej). Na szczęście to dresówka, niedopasowana więc jest pewien margines błędu. I jakoś się udało.

Kolejna kwestia to kaptur, nie wiem dlaczego wyszedł mi za mały, a ponieważ nie miałam już więcej materiału, żeby wyciąć większy doszyłam szeroki pasek ściągacza, kaptur jest podszyty cieńszą dzianiną, żeby nie było widać szwów. No i padło pytanie jak przyszyć kaptur, żeby było ładnie. Mogłam po prostu przyszyć overlockiem, ale nie po kursie Detale i Wykończenia:) Chciałam, żeby było ładnie tak jak w „prawdziwej” bluzie. Popytałam na FB i udało mi się rozgryźć jak to jest wszywane. Nie wiem dlaczego, ale nie mogłam zrozumieć dlaczego od wewnątrz są 2 szwy a na zewnątrz tylko jeden? Nie wyszło super równo, ale wiem, jak to się robi:) Nie wiem, czy umiem to dobrze wytłumaczyć:

  1. Z dresówki  wycięłam pasek na lamówkę (ale nie ze skosu bo już nie miałam materiału)

  2. Najpierw przyszyłam „lamówkę” tylko do szwu overlocka (łączącego kaptur z sukienką)- szew zagięłam w dół

  3. Później przyszyłam „lamówkę” do bluzy, chowając szew

Mój podstawowy błąd to za wąski pasek „lamówki”, tak to wyszło

IMG_6984

A cała sukienka wyszła tak, niestety jakość zdjęcia nienajlepsza i nie mam zdjęcia na zainteresowanej, musicie uwierzyć mi na słowo, że wyglądała w niej bardzo dobrze:)

IMG_6982

Podsumowując:

Trudność szycia:5 (głównie przez wykończenie kaptura) Całość uszyta na coverlocku, wykończenie kaptura na stebnówce.

Myślę, że następnym razem uszycie podobnej sukienki pójdzie mi dużo szybciej. Test papavero uznaje za zaliczony, strona bardzo fajna, wykroje może wymagają drobnych korekt, ale w końcu odważyłam się na coś innego niż Burda. I dzięki Bogu za wykroje pdf:)

Czas na coś ambitniejszego

Po, nie wiem ilu, parach dresowych spodni dla synów przyszedł czas, żeby uszyć coś dla siebie, coś co czekało dobry miesiąc.  I tak z Burdy 9/2014 uszyłam sukienkę:) Tak, tak, moja druga poważna sukienka, ale pierwsza aż TAK poważna.

03_Burda_2014-09

źródło:www.p-an-da.com

Pierwszy raz wszywałam kryty zamek, wyszedł całkiem nieźle. Pomyślałam, że warto wszyć podszewkę, ale niestety poległam, podobnie jak na kieszeniach wszytych w szwy. Kieszenie – niby prosta sprawa, ale mi nie wyszły i tyle, nie potrafię tego wytłumaczyć. Z drugiej strony przy mojej figurze, może lepiej, że ich nie ma:)

Pierwszy raz użyłam flizeliny podwójnie klejącej do podłożenia dołu sukienki. Jeszcze jej nie prałam, więc nie wiem jak taśma będzie się sprawdzała a efekt jest, powiedzmy, zadowalający.

Kolejny problem to rękawy, temat rzeka, ciekawa jestem po wszyciu ilu rękawów w końcu wszyję je dobrze, tak, żeby się nic nie marszczyło na plecach. Obstawiam jakieś 100, serio.

Generalnie szyło się dobrze, układanka jest dość prosta. Szyję już kolejną, dla siostry tym razem, i już wiem, że wyjdzie lepiej. Z dużo większą starannością ją wykańczam, ale w końcu chodzę na zajęcia doszkalające z wykończeń i detali do „sZycie jest piękne” a to zobowiązuje.

A oto wynik moich zmagań, chyba nie wyszło źle?kolaz7

Trudność szycia: 7